sobota, 14 kwietnia 2012

Prolog

Po śmiercie mamy tata był załamany . W domu było mnóstwo rzeczy po niej .Wszystko mu o niej przypominało . Nawet samo duże miasto , w którym mieszkaliśmy . Warszawa . Tata nie mógł już tam mieszkać . Z dnia na dzień było z nim co raz gorzej . Gdy jedliśmy razem obiad tata milczał .
- Sam , co byś powiedziała na przeprowadzkę .? - wykrztusił z siebie tata, ale bardzo cicho . Trochę mnie to niepokoiło .
- Hm .. Daleko .?
- Do Anglii , a dokładnie do małego miasta Cambridge .
Zamurowało mnie . Myślałam, że gdzieś w Polsce . Wiedziałam, że przeprowadzka za granicę równała się nauką nowego języka i to intensywną nauką nowego języka .
- Kiedy byłby wylot .? - zapytałam się , już nie zamartwiając tatę językiem .
- Za tydzień . Ja znam dobrze angielski, a ty przecież świetnie sobie z nim radzisz !
- Masz rację, ale co ze szkołą .?
- Tym się nie martw. Wszystko już załatwiłem .Do warszawskiej juz nie wracasz . W angielskiej jesteś już zapisana .
- Dobrze tato. - zrezygnowana skończyłam obiad i poszłam na górę .
Założyłam słuchawki , położyłam się na łóżku , włączyłam muzykę i zaczęłam myśleć jak to będzie . Nie wiem nawet jak ale zasnęłam i obudziłam się dopiero nad ranem .